Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział III - Chwila prawdy

Wiecznie żywa - Historia wampirzycy

Mój profil

Parę słów ode mnie. Mianowicie jeśli ktoś chce być informowany o nowych notkach niech napisze to w księdze gości bo będzie mi łatwiej ;)
No i co jeszcze... notka będzie raz na tydzień chyba że mi się odwidzi i dam częściej... może zdarzyć się też tak ze będzie rzadziej ale obiecuję że będę miała w tedy dobrą wymówkę ;)

archiwum

    2010
    Czerwiec
    Marzec
    Styczeń
    2009
    Grudzień

Spis treści

Prolog
Rozdział I cz.I
Rozdział I cz. II
Rozdział II cz.I
Rozdział II cz.II
Rozdział III cz.I
Rozdział III cz.II

linki

    Hogwart-rpg
    Oceny blogów - Subiektywni

ulubieni

.
.
.
pomylki-z-przeszlosci.blog4u.pl
.

Licznik odwiedzin

Zajrzało tutaj już 18895 osób

Powered by blog 4u

menu

  1. Wiecznie żywa
  2. Dodaj do Ulubionych - Dziękuję

księga gości

  1. Ksiega Gości
  2. Dodaj do Księgi

mój avatar


Rozdział III - Chwila prawdy

Mijały godziny, dni, tygodnie i miesiące, dziewczyny był coraz bliżej, można by rzec że się zaprzyjaźniły. Nie było między nimi sekretów i tematów tabu. Oczywiście Gabriela nie wiedziała o tym że Viktoria jest wampirzycą ale czy kiedyś o to spytała i czy rudowłosa musiała kłamać ze tak nie jest? Jedyny temat jaki skrzętnie w tym domu był omijany był powód wyprowadzki brązowookiej z domu. Oczywiste jest że wcześniej czy później i na ten temat będzie trzeba porozmawiać ale jak do tej pory sprytnie był omijany. Zielonooka w końcu nauczyła się poruszać, zachowywać i mówić jak w obecnych czasach, mimo to często się zapominała i wracając pamięcią do czasów Julii zaczynała zachowywać się jak dawniej.
- Gabi widziałaś tą moją czarną bluzkę na ramiączkach? - krzyknęła biegając po całym mieszkaniu w staniku jednocześnie malując usta.
- Tak, jest w koszu na pranie - Krzyknęła dziewczyna w odpowiedzi na pytanie leniwie siedząc na kanapie i przerzucając kanały w telewizji. W odpowiedzi usłyszała tylko ciche warknięcie i Viktorie potykającą sie po raz wtóry na butach.
- Ok maleńka, ja lecę do roboty będę około 4 więc nie musisz czekać. - Mówiąc to wampirzyca zamykała już za sobą drzwi i swoim naturalnym tempem przemierzała uliczki w poszukiwaniu pokarmu. Nie pracowała nigdzie a utrzymywała sie z tego co zdołała zabrać swoim ofiarą. Gabriela nigdy nie pytała gdzie pracuje czy też czym się zajmuje więc i tym razem wampirzyca nie była zmuszona do kłamstwa i miała czyste sumienie. Przemierzając w pół puste uliczki miasta rozglądała się za potencjalną ofiarą. Ostatnimi czasy żywiła sie głównie tanimi prostytutkami z pobliskich lasów, w jej ocenie osoby takie jak ona nie miały rodzin, bliskich a ich śmierć nie wpłynie na nikogo. Tak samo miało być tym razem, wolnym krokiem kierowała się w stronę lasu upatrując w nim swoją ofiarę. Teraz już nie było odwrotu, wolnym krokiem zbliżyła się do dziewczyny i nie zwlekając ani chwili dłużej wbiła kły w jej szyję. Z początku cichodajka wyrywała się i próbowała krzyczeć ale chwilę później opadła z sił i w pół przytomna majaczyła coś pod nosem. Gdy wampirzyca pozbawiła kobietę ostatnich kropli krwi opuściła ją na ziemię delikatnie trzymając jej ciało, nie lubiła długich pożegnań więc bez mniejszych ceregieli przyłożyła dłonie do głowy ofiary i skręciła jej kark. Gdy jadła nigdy nie zwracała uwagi na nic co się dzieje, na to co jest za nią ani przed nią, w momencie pożywiania się wyłączała wszystkie zmysły i delektowała się krwią. Nagle usłyszała za sobą cichy chichot i rozbrzmiewające się oklaski. Viktoria gwałtownie się obróciła jednocześnie przybierając pozycję obronną. Od razu dostrzegła przed sobą mężczyznę który na oko miał około 26 lat, był wysokim blondynem o niebieskich oczach i obłędnym uśmiechu. Pierwszy raz od ponad dwustu lat spotkała innego wampira i szczerze niebyła tym zadowolona. Już na pierwszy rzut oka widziała że wampir stojący parę metrów od niej jest o wiele młodszy.
- Ciekawe przedstawienie ruda - Powiedział drwiąco mężczyzna a kpiący uśmiech nie znikał z jego ust. Powoli zbliżył się do wampirzycy która spokojnie obserwowała go i błądziła za nim oczami.
- Kim jesteś i co cię tu sprowadza? -Syknęła cicho i nazbyt spokojnie. Jej pięści mimowolnie się zacisnęły, nie lubiła konkurencji i nieproszonych gości na swoim terenie.
- Zwą mnie Aleksander, a co mnie tu sprowadza? Jedna, jedyna i niepowtarzalna księga która jest w twoim posiadaniu. - Powiedział delikatnie się uśmiechając i powoli podchodząc do dziewczyny.
- Nie wiem o czym waćpan mówi. Jakaż to tajemnicza księga rzekomo znajduje się w moim posiadaniu. - Powiedziała wymuszając uśmiech i powoli oparła się o drzewo.
- Oboje dobrze wiemy że posiadasz ową księgę Viktorio, czuć ja od ciebie co jeszcze bardziej czyni z ciebie smakowity kąsek. - Mężczyzna spokojnie oparł dłoń o pień drzewa wpatrując się w oczy wampirzycy. Jego wyraz twarzy się nie zmieniał ciągle był równie drwiący i równie spokojny. Powoli palcami prawej dłoni przejechał po policzku wampirzycy a następnie zawinął sobie kosmyk jej włosów wokół palca wskazującego.
- Jak pan śmie - rzuciła bez zastanowienia kobieta i bez chwili zastanowienia wymierzyła mężczyźnie policzek. W jej oczach zabłysło coś na wzór zniesmaczenia i może nutki nienawiści. Wzięła głęboki oddech i świdrując mężczyznę wzrokiem czekała na jego ruch.
- Albo oddasz mi tę księgę po dobroci, albo zabiorę ją siłą. I przy okazji pożywię się tą dziewuszką co z tobą mieszka. - Aleksander uśmiechnął się delikatnie i spodziewając się że Viktoria po raz kolejny spróbuje go uderzyć jedną ręką złapał jej dłoń w nadgarstku, drugą zaś wymierzył jej cios prosto w twarz na tyle silny by kobieta osunęła się po pniu drzewa na ziemię. Nie spuszczając wzroku z mężczyzny splunęła pod jego nogi a następnie otarła krew z kącika ust.
- Jesteś zbyt cherlawy, zbyt słaby i zbyt pewny siebie by zdobyć tą księgę. Poza tym poco ci pamiątka mojej rodziny? - Powoli zaczęła wstawać spodziewając się kolejnego ciosy ze strony mężczyzny.
- Dla zysku, poza tym podobno to ciekawa lektura i każdy wampir powinien mieć prawo do zapoznania się z nią. – odpowiedział wpatrując się jej bezustannie w zielone oczy.
- Myślisz że tak cenną pamiątkę trzymam na biurku? Nie masz szans na jej zdobycie dla tego tu jesteś, sam dobrze wiesz że nie jestem na tyle głupia by wampirze sekrety trzymać pod jednym dachem z jedzeniem. – Zaśmiała się rozkosznie i spojrzała mu w oczy. – A teraz poznaj moją dobroć – powiedziała opierając dłoń na klacie mężczyzny – albo znikniesz z moich oczu i już cie nigdy tutaj nie zobaczę, albo pożałujesz tego że o tej księdze w ogóle usłyszałeś. – na ostatnie słowo nałożyła niewiarygodny nacisk i dłoń która była zaparta o pierś mężczyzny wyprostowała się jednocześnie odpychając go od siebie na kilka metrów.
- Grozisz czy obiecujesz ruda? – spytał lekko zdziwiony zamianą ról. Teraz to on czuł się jak ofiara zielonookiej nie jak osoba która ją naszła.
- Jeśli chcesz tą księgę to zapewne wiesz co jest w niej zawarte. Wiesz kim jestem i dlaczego będę jej bronić do ostatniej kropli krwi. Teraz dopóki ci pozwalam i daje możliwość podjęcia decyzji odejdź stąd raz na zawsze i zapomnij o jej istnieniu. – powiedziała powoli podchodząc do niego.
- Myślisz że się ciebie boję bo płynie w tobie czysta krew? Bo jesteś z głównej gałęzi rodu wampirów? A może dla tego bo masz paręset lat a ja jestem zaledwie 90 letnim szczeniakiem? – Mężczyzna powoli zaczął się obawiać wiedział że w tej chwili Viktoria jest tak rozjuszona że nie ma z nią najmniejszych szans. Powoli zaczął odpychać się nogami o ziemie póki nie natrafił plecami na drzewo.
- Zejdź mi z oczu jeśli ci życie miłe, mam nadzieje że już cię nigdy nie spotkam a ty skorzystasz z moich rad. – Syknęła i odwróciła się na pięcie powoli ruszając w stronę domu. Odechciało się jej jeść i pić teraz zastanawiała się gdzie może schować księgę by nikt jej nie znalazł. Jeśli już nowicjusze o niej wiedzą to ile osób może jej teraz zagrażać. Księga była pisana krwią co po wielu latach uwydatniało jej zapach. Wampirzyca była pewna że wśród wampirów istnienie tej księgi nadal jest opowiadane jako legenda dla nowonarodzonych przedstawiana jako ich cel do zdobycia do poznania prawdy i ich natury. Teraz jej najskrytsze oczekiwania zostały zniszczone, teraz już wie że księga którą dostała po przemianie może być przyczyną jej śmierci.

Rosiek 6-01-10 / 01:39:09 [Powrót] Co o tym myślisz?

|| nieznana . ||
Niezmiernie mi przykro, ale nie mogę wykonać dla Ciebie szablonu.
Natłok obowiązków nie pozwala mi już robić szablonów, dlatego też moja strona color, przestaje funkcjonować .
Zajrzyj na stronę thecoracje.mylog.pl lub na theluckynine.wjo.pl (jej strona jest wciąż aktualna i można u niej zamówić szablon).Poszukaj jeszcze w internecie stron z szablonami.
Autorki niektórych blogów za prośbą robią szablony np. inspiracja.wjo.pl może szablon wykonać.
Myślę, że masz dobry pomysł na szablon i twój blog zasługuje na taki właśnie.
Piszesz dobre opowiadanie, które potrzebuje dobrej oprawy.
Przepraszam i życzę powodzenia w pisaniu i posiadania swojego wymarzonego szablonu.
|| brak www || data: 20-01-10 / 08:54:13
dynamic-78-8-64-135.ssp.dialog.net.pl || IP: 78.8.64.135
|| Żywa dusza ||
Nowa nocia. Zapraczam i miłego czytania;)
|| brak www || data: 19-01-10 / 09:29:41
abcs60.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.6.234.60
|| Dotyk Anioła ||
W końcu kolejny 5 rozdział :D zapraszam www.touch-of-angel.blog4u.pl
|| brak www || data: 14-01-10 / 05:32:20
ger155.internetdsl.tpnet.pl || IP: 83.12.121.155
|| inna ||
PS. Te spotkanie, wymiana zdan w tym lesie moglabyc troche dluzzsza..bo..trwala zdecydowane za krotko;)
to tyle;)
|| brak www || data: 13-01-10 / 05:56:03
brak hosta || IP: 83.142.201.146
|| Inna ||
no..w koncu zaczyn sie jakas akcja^^
ciekawe gdzie schowa teraz te ksiege i czy aleksander wroci po nia? czy inne wampiry tez bd ja nawiedzac?i jak to sie dzeje ze mimo izjest kobieta jest silniejsz od niego? fajnie by bylo, gdyby w nstepnej notce bylo to wytlumczne..
bo sao doswiadczenie lat nic nie dae moim zdaniem
Pozdrawiam i zycze weny;*
|| brak www || data: 13-01-10 / 05:53:53
brak hosta || IP: 83.142.201.146
|| Szamanka ||
ciekawie ciekawie..zaczyna sie cos dziac..;] jak bedzie nastepnyrozdział, prosze o info;]
|| brak www || data: 10-01-10 / 01:33:40
dynamic-78-8-109-240.ssp.dialog.net.pl || IP: 78.8.109.240
|| Żyw dusza ||
U mnie nowa notka. Zapraszam i miłego czytania;)
|| brak www || data: 10-01-10 / 10:51:58
abdd56.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.6.245.56
|| Sayuri ||
Wspaniale piszesz, ubóstwiam twój styl i z niecierpliwieniem czekam na kolejną notkę. Mam nadzieje, że nie będziesz głodziła swoich fanów i dodasz ją szybciutko ;p
|| brak www || data: 10-01-10 / 08:36:48
77-254-173-18.adsl.inetia.pl || IP: 77.254.173.18
|| Gallowa Anonimowa, ramr. ||
Nie będę się rozpisywać, bo szczerze mi się nie chce. Toż to, ta notatka mnie tak zamhhroczyła. Póki co, moja ulubiona. ^^ coraz bardziej mi się to podoba.
|| brak www || data: 7-01-10 / 05:56:43
095160082250.police.vectranet.pl || IP: 95.160.82.250